female with white shirt and blue eyes


Dziś chciałybyśmy przybliżyć Wam Polską markę naturalnych kosmetyków, które miałyśmy okazję przetestować. Chyba nie tylko nam się zdarzyło, że kupując już n’ty produkt wciąż daleki od ideału – bo ten ma za rzadką konsystencje, ten śmierdzi, ten zatyka, a ten znowu podrażnia.. (wymieniać mogłybyśmy bez końca) mieć dość i zamarzyć o idealnym dla naszych potrzeb kosmetyku, bo przecież to my użytkownicy rozumiemy najbardziej nasze potrzeby, dziewczyny z Resibo przeobraziły te marzenia w swoje dopracowane pod każdym względem produkty. Kosmetyki są jak już wiecie naturalne, wegańskie, biodegradowalne, ich piękna szata graficzna niesamowicie cieszy oko .

Resibo – olejek do demakijażu

To był mój pierwszy raz jeśli chodzi o zmywanie makijażu olejkiem, więc nie mam porównania z innymi firmami oferującymi takie olejki. Do tej pory podchodziłam do tego sposobu dość sceptycznie jednak już po pierwszym użyciu olejku przepadłam i nie zamienie go na żaden inny żel czy mleczko. Nie wiem jak olejek sprawdza się przy zmywaniu maskary ponieważ do tego celu używam płynu micelarnego. Jednak wiem jak świetnie radzi sobie z podkładem oraz brązerem. Pozostawia moją twarz przyjemną i nawilżoną. Mam również wrażenie, że koloryt cery został wyrównany, a moja buzia wręcz promienieje. Dzięki temu olejkowi wieczorne mycie twarzy stało się przyjemnością https://pl.wikipedia.org/wiki/Kosmetologia.

Jeżeli chodzi o demakijaż to bardzo często sięgałam po olej kokosowy i byłam z niego zadowolona, miałam też zwykłe produkty dostępne w drogerii w różnym przedziale cenowym oraz kilka naturalnych kosmetyków do demakijażu jednak żaden nie może się równać z tym olejkiem. Już po pierwszy użyciu wiedziałam, że to genialny produkt, a z moim demakijażem nie ma lekko bo zazwyczaj używam wodoodpornej maskary (możecie zobaczyć na filmiku poniżej) eyelinera, kilku cieni do powiek i korektora pod oczy – wszystko schodzi idealnie. Olejek nie powoduje nawet minimalnego podrażnienia, po demakijażu mamy skórę bardzo miła w dotyku, nie ma mowy nawet o nieprzyjemnym uczuciu przy skórze bardzo suchej. Jeżeli jesteście posiadaczkami cery mieszanej(jak ja) albo tłustej i obawiacie się olejku jako formy demakijażu to możecie być spokojne ponieważ on Wam nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie pomoże. Nie wiem skąd się bierze opinia na którą często trafiam, że oleje dla cery mieszanej albo tłustej to zło bo zatkają, bo spowodują, że skóra będzie się jeszcze bardziej przetłuszczać – nic bardziej mylnego, olej właśnie reguluję pracę cery tłustej,a cera sucha wiadomo dostaję porcję porządnego nawilżenia. Kiedy mój olejek się skończy to zdecydowanie go odkupię.

Resibo – krem odżywczy

Tego kremu używałam wraz z mamą i obie jesteśmy zadowolone. Spodziewałam się dość ciężkiego kremu, jednak ten okazał się lekki i na mojej buzi bardzo szybko się wchłania. Nie jest to więc krem super nawilżający, ale jest przyjemny w używaniu https://pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna_estetyczna. Krem stosowałam codziennie na noc, nie zauważyłam żadnego zapychania co dla mnie jest bardzo ważne ponieważ do tej pory na noc lądowały u mnie kremy od mojej Pani Dermatolog na receptę do skóry trądzikowej. Jeśli chodzi o zapach to jest on dość specyficzny, nie wszystkie dziewczyny mogą go polubić. Próbowałam stosować krem pod makijaż niestety podkład szybko się na nim zważył. Nie dałabym tego na minus ponieważ głównym przeznaczeniem tego kremu jest stosowanie go na noc. I w tej roli sprawdza się bardzo dobrze.

Jeżeli chodzi o ten krem to używałam go tylko kilka razy z racji, że mam próbkę (kremik jest niezwykle wydajny jego niewielka ilość wystarczy by pokryć cała twarz). Nie próbowałam go używać na dzień. Na mojej mieszanej cerze poradził sobie bardzo fajnie, był łatwy w użyciu i szybko się wchłaniał. Jeżeli chodzi o zapach to faktycznie jest on specyficzny, ale nie drażniący wręcz jak na kosmetyki naturalne bardzo w porządku (jeżeli używałyście kiedyś produktów Nuxe to Resibo ma łagodniejszy zapach w porównaniu z nimi). Działanie zaliczam bardzo na plus – rano moja skóra była za każdym razem bardzo miła w dotyku i faktycznie odżywiona. Posiadaczki cery suchej, mieszanej, normalnej będą z niego zadowolone. 

Resibo – krem pod oczy

Ostatnio borykałam się z przesuszoną i podrażnioną skórą pod oczami. Wtedy całe szczęście w moje ręce wpadła miniaturka kremu pod oczy. W porównaniu do innych kosmetyków ten ma bardzo przyjemny zapach. Na skórzę pozostawia cienką warstwę filmu dzięki temu budząc się moja skóra pod oczami jest nawilżona i mięciutka. Również podrażnienie z którym się wcześniej męczyłam zniknęło po 2 dniach. Myślę, że z całego asortymentu Resibo ten krem jest najbardziej godny uwagi. Przy najbliższej okazji zakupów kosmetycznych z całą pewnością skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.

Jeżeli chodzi o krem pod oczy to całkowicie podzielam opinię Cherry. Krem zwyczajnie jest świetny – ma bardzo dobrą konsystencję, przyjemny zapach i jest bardzo wydajny. Nałożony na noc, rano pozwala cieszyć się bardzo dobrze nawilżoną skórą pod oczami i miłą w dotyku. Co więcej pomimo krótkiego stosowania już udało mi się zauważyć, że kremik zaczął działać na moje okropne cienie pod oczami więc to kolejny ogromny plus (żaden wcześniej krem nie spowodował tego u mnie). Nie wystąpiło żadne, nawet minimalne podrażnienie, ale mając na uwadze świetny skład tego kremu to nic dziwnego. Tak jak i Cherry ja również mam zamiar kupić ten krem bo zdecydowanie warto. Jeśli szukacie dobrze nawilżającego kremu pod oczy to możecie go kupić tutaj . Warto dodać, że głównym składnikiem tego kremiku jest Redens’in, dzięki któremu nasza skóra pod oczami jest promienna i gładka.

Rate this post